Człowiek jest szczytem stworzenia, wyraźnie oddzielonym od innych stworzeń. Bóg oddał do dyspozycji człowieka cały świat, by nad nim panował. Spośród wszystkich stworzeń tylko człowiek jest wezwany do życia z Bogiem przez poznanie i miłość. To stanowi ostateczny cel jego życia.
W Biblii czytamy, że Bóg stwarzał świat stopniowo, jednakowym aktem swej woli: „Niech się stanie…”. I tak wszystko się stało, począwszy od światłości, lądu, wody, aż po rośliny i wszelkiego rodzaju zwierzęta.
W końcu stworzył Bóg człowieka nowym aktem swej woli: „A wreszcie rzekł Bóg: »Uczyńmy człowieka na Nasz obraz, podobnego Nam. Niech panuje nad rybami morskimi, nad ptactwem powietrznym, nad bydłem, nad ziemią i nad wszystkimi zwierzętami pełzającymi po ziemi«. Stworzył więc Bóg człowieka na swój obraz, na obraz Boży go stworzył: stworzył mężczyznę i niewiastę” (Rdz 1,26-27).
Z opisu biblijnego widzimy, że człowiek jest szczytem stworzenia, wyraźnie oddzielonym od innych stworzeń. Bóg oddał do dyspozycji człowieka cały świat, by nad nim panował. Spośród wszystkich stworzeń tylko człowiek jest wezwany do życia z Bogiem przez poznanie i miłość. To stanowi ostateczny cel jego życia. Człowiek osiągnie go, gdy będzie posłuszny swemu Stwórcy.
Dziś, zapominając, co objawienie Boże mówi na temat celu życia ludzkiego, zaciera się świadomość jego wartości. Co więcej, niekiedy nawet życie zwierzęce stawia się ponad wartością życia ludzkiego! Nie wolno zabijać niektórych zwierząt, a bezkarnie zabija się dziecko w łonie matki, często argumentując, że to jeszcze nie jest człowiek! Dlatego przypomnę proces rozwoju ludzkiej osoby, by obalić ignorancję propagatorów fałszywych poglądów na ten temat.
Życie człowieka przed narodzeniem
Nie ulega wątpliwości, że w dzisiejszym świecie początek życia ludzkiego (jak też jego schyłek) jest narażony na zagrożenia związane z siłami czyhającymi na jego istnienie lub jego integralność, albo też na manipulowanie w zakresie jego procesów życiowych. Toteż znajomość naturalnych procesów związanych z początkiem życia ludzkiego w jego stadium prenatalnym jest bardzo ważna.
Niegdyś wiedza na temat rozwoju człowieka nie była tak rozwinięta jak dziś, dlatego niektórzy mieli wątpliwości, czy od samego początku, a więc czy od poczęcia, mamy do czynienia z istotą ludzką czy też nie. Jednym słowem, zastanawiano się nad tym, kiedy następuje tzw. animacja [ożywienie, początek życia – przyp. red.].
Przez wieki wyciągano różne wnioski, które zwykle były błędne, gdyż brakowało odpowiedniej aparatury do badania dziecka w łonie matki. Dopiero dzisiaj, w dobie niezwykle rozwiniętych i wysoce miarodajnych metod badawczych, wiemy dokładnie, jak przebiega proces rozwoju życia ludzkiego, począwszy od jednej zapłodnionej komórki aż do całkowitego rozwinięcia się wszystkich cech ludzkich. Dziś nie ma więc wątpliwości, że od samego poczęcia mamy do czynienia z człowiekiem.
Fuzja plemnika z komórką jajową wyzwala tzw. reakcję korową, czyli zablokowanie możliwości przedostania się innych plemników. W tym momencie powstaje jedna komórka, która ma pełny garnitur chromosomalny. W ten sposób rozpoczyna się dynamiczny rozwój nowego ludzkiego życia. Mówimy, że to jest jedna komórka, mimo że powstała z dwóch komórek rozrodczych, ale dopiero ona zawiera 46 chromosomów charakterystycznych dla człowieka. Zarówno komórka jajowa, jak i plemnik mają po 23 chromosomy i oddzielnie nie są w stanie się rozwijać i doskonalić. Pozostając w oddzieleniu, rozpadają się.
Obecnie nauka opowiada się po stronie animacji równoczesnej, a więc od momentu poczęcia. Powołuje się przy tym na cztery argumenty:
1) przynależności gatunkowej (embrion ma ludzki genotyp);
2) ciągłości rozwojowej (rozwój ludzkiego zarodka wykazuje ciągłość od zapłodnienia do urodzenia się dziecka i nie można wyznaczyć jakiegoś progu, w którym dopiero stawałoby się ono człowiekiem);
3) tożsamości (zygota, embrion, płód, dziecko, dorosły, pomimo ciągłych zachodzących w nim przemian, cały czas jest tożsamą z sobą istotą, stanowiąc indywidualny byt i odrębny ustrój);
4) potencjalności (embrion ma własny potencjał rozwojowy, który ujawnia się w miarę wzrostu).
Stanowisko Kościoła katolickiego w tej kwestii zostało przedstawione m.in. przez Kongregację Nauki Wiary w instrukcji Donum vitae z 1987 r.: „Owoc przekazywania życia ludzkiego od pierwszej chwili jego istnienia, a więc od utworzenia się zygoty, wymaga bezwarunkowego szacunku, który należy się każdej istocie ludzkiej w jej integralności cielesnej i duchowej. Istota ludzka powinna być szanowana i traktowana jako osoba od chwili swego poczęcia i dlatego od tej samej chwili należy jej przyznać prawa osoby, wśród nich prawo do życia”.
Współczesna nauka potwierdza słuszność stanowiska Kościoła.
Nowe życie ludzkie, rozpoczynające się od jednej zapłodnionej komórki, od samego początku wyposażone jest we wszystkie ludzkie cechy. Rozwija się ono błyskawicznie i udoskonala, ukazując coraz wyraźniej wszystkie cechy wspólne dla człowieka.
Wprowadzone przez medycynę nazwy różnych stadiów rozwoju dziecka, takie jak zygota, morula, blastula, gastrula itp., pojawiły się tylko po to, by łatwo było zidentyfikować, o jaki okres życia chodzi. Nazwy te nie są więc zaprzeczeniem człowieczeństwa. Przecież po urodzeniu się dziecka też mówimy na nie „noworodek”, „niemowlę”, potem „przedszkolak”, itp., ale wszystkie te określenia to ciągle to samo dziecko.
Po tych wstępnych uwagach przejdziemy do zapoznania się z rozwojem człowieka u samych jego początków, pamiętając ciągle o tym, że w przypadku biologicznego połączenia się ludzkich komórek rozrodczych, w odróżnieniu od rozwoju zwierząt, następuje zespolenie się duszy, czyli pierwiastka duchowego stworzonego przez Boga, z materialnym biologicznym podłożem, jakim jest komórka, która ma pełny garnitur chromosomalny. W ten sposób od samego początku kształtuje się duchowo-fizyczny byt ludzkiej osoby.
To nic, że jest to stadium ludzkie niezdolne do doświadczania samego siebie. Zdolność ta jest zawarta w nim potencjalnie i stopniowo – w miarę rozwoju – będzie się aktualizować. Stopniowe zjawiska doskonalące byt ludzki przez całe jego życie, mimo zachodzących zmian, nie naruszają jego tożsamości.
Tu mała dygresja. Często słyszałam, że ludzki genotyp nie różni się wiele od genotypu małp człekokształtnych, że większość genów mamy podobnych. Nasuwa się tu analogia do alfabetu, którego litery w wielu językach są podobne. Ale czy można powiedzieć, że język niemiecki jest podobny do polskiego, bo różni go tylko kilka liter?
Kolejne etapy rozwoju dziecka
Po zapłodnieniu powstaje pierwsza pełna komórka ludzka z jednym jądrem, ponieważ jądro komórki jajowej i jądro plemnika ulegają zespoleniu. Ma ona 46 chromosomów. Już od dnia zapłodnienia w komórce następują zmiany biochemiczne, rozpoczynające szybkie podziały. Tworzy się nowe życie ludzkie. Następuje szybki podział tej komórki na 2-4-8-16-32 itd. W pierwszym tygodniu życia maleńka ludzka istota ma wielkość około ¼ mm.
Nowa istota w żadnym wypadku nie jest grudką nieuporządkowanych komórek. Jest to precyzyjnie określony zbiór komórek, które już teraz zaczynają dzielić się funkcjami. Na początku rozwoju dziecka nie można się „na oko” dopatrzeć jego kształtu, to jednak nie zmienia faktu, że dynamizm rozwojowy jest ciągłym procesem, tożsamym dla tego dziecka. Pozornie nieuporządkowany na początku zbiór komórek od pierwszych chwil przedstawia zalążek nowej istoty ludzkiej, żyjącej własnym życiem. Rozwinie ono własne, niezależne od matki krążenie i grupę krwi.
Na przełomie drugiego i trzeciego tygodnia życia dziecka możemy dostrzec pewne zmiany. Poszczególne zespoły komórek są już zdeterminowane do przyszłej funkcji. Jeszcze nie w pełni rozwinięte serduszko już wysyła delikatne impulsy elektryczne, które są w stanie wychwycić niezwykle czułe aparaty. Jest to czynność serca dziecka, niezależna od bicia serca matki.
W trzecim tygodniu dziecko dalej się rozwija i pobiera coraz więcej składników pokarmowych z krwi matki. Pojawia się zgrubienie, nazywane smugą pierwotną. Wzdłuż niej rozwinie się kręgosłup. Z przodu pojawia się okrągłe zakończenie, z którego rozwinie się głowa.
W czwartym tygodniu dziecko ma już ok. 4 mm. Głowa jest jeszcze nieforemna, nie rozwinęły się jeszcze ręce i nogi. Mózg i system nerwowy są w zalążku. Stopniowo rozwija się coraz bardziej skomplikowany organizm człowieka. Pod koniec czwartego tygodnia (czyli w pierwszym miesiącu) dziecko ma już ok. 15 mm.
W drugim miesiącu pojawiają się zawiązki stóp i dłoni, powstają już nawet linie papilarne na dłoniach, a także zawiązki gruczołów rozrodczych. Głowa staje się największą częścią ciała, twarz jest bardziej ukształtowana. Powstają też zawiązki zębów. W zawiązku oka tworzą się powieki. Formują się szczęka i żuchwa. Początkowo połączony przewód pokarmowy i drogi moczowe oddzielają się od siebie. Pod koniec drugiego miesiąca następuje rozwój gruczołów dokrewnych. Dziecko mierzy wtedy ok. 3 cm.
Na początku trzeciego miesiąca dziecko jest coraz bardziej aktywne, przejawia już indywidualne cechy w wyglądzie i zachowaniu. Wszystkie narządy nadal się rozwijają. Pojawiają się zawiązki paznokci, powstają już ślinianki. Nerki produkują mocz, kora nadnerczy wydziela hormony. Rozwijają się struny głosowe, mózg coraz bardziej się doskonali.
Stopniowo wytwarza się łożysko, w którym rozwijają się naczynia krwionośne dziecka. Jest ono w pełni ukształtowane pod koniec trzeciego miesiąca. Dzięki jego kosmkom, pokrytym półprzepuszczalną błoną, dziecko może się odżywiać (pobierać z krwi matki potrzebne do życia elementy) oraz oddychać (pobierać tlen i oddawać do krwi matki dwutlenek węgla).
W czwartym miesiącu następuje dalszy, intensywny wzrost aż do 25 cm i ciężaru do 20 dag. Mózg dojrzewa, a na jego powierzchni pojawiają się bruzdy i zwoje. Powstają nowe połączenia nerwowe, gruczoły wydzielają hormony. Wszystkie narządy są już prawie całkowicie rozwinięte.
W piątym miesiącu dziecko osiąga już do 30 cm długości i waży ok. 40 dag. Pojawiają się brwi i rzęsy. Na palcach pojawiają się paznokcie. Można usłyszeć tony serca. Występują już fazy snu i czuwania.
W szóstym miesiącu wytwarzają się więzadła stawowe, kostnieje szkielet. Dziecko potrafi już zamykać i otwierać powieki. Pod koniec szóstego miesiąca życia narządy dziecka są już w stanie podejmować samodzielną pracę. Dziecko w tym czasie urodzone, chociaż zdecydowanie przedwcześnie, ma szanse przeżyć poza organizmem matki.
Podkreślę jeszcze raz tę ważną prawdę, że życie dziecka od samego początku jest odrębne od życia matki. Jego krew nie jest krwią jego matki – ma odrębny krwiobieg.
Zwolennicy aborcji, którzy twierdzą, że na początku jest to tylko jakaś tkanka, niemająca większego znaczenia („można więc ją usunąć”), zadają kłam oczywistym naukowym faktom. Hasło „Mam prawo do własnego brzucha” jest również dowodem kompletnej ignorancji tych, którzy je wykrzykują.
W siódmym miesiącu ciało dziecka ma ok. 30 cm i waży 90-130 dag. Nadal rosną włosy i paznokcie, pojawiają się odruchy ssania, chwytania czy kroczenia.
Na początku ósmego miesiąca występuje już intensywna aktywność kory mózgowej. Wytwarza się zdolność odbioru dźwięków. Doskonalą się narządy wewnętrzne, zwłaszcza układ oddechowy.
W dziewiątym miesiącu, pod koniec ciąży, dziecko ma długość średnio około 52 cm i waży około 3,5 kg. W jelicie gromadzą się: enzymy trawienne, bilirubina, cholesterol, złuszczone martwe komórki z przewodu pokarmowego. Wszystko to zostaje w pierwszych dobach po urodzeniu wydalone jako tzw. smółka. Uważa się, że prawidłowo przebiegająca ciąża trwa 40 tygodni. Na tym rozwój dziecka wewnątrz matki się kończy.
Po wyjściu z łona matki jednak człowiek pod względem fizycznym nadal rośnie (mniej więcej do 20. roku życia). Natomiast pod względem duchowym człowiek powinien się rozwijać przez całe życie i wzrastać w łasce. Na żadnym etapie jego życia nikt nie ma prawa go unicestwić!
Nie zabijaj!
Podejmując zamach na życie człowieka na jakimkolwiek etapie jego rozwoju, należy pamiętać, że człowiek jest obrazem Boga, więc zabijając człowieka, nie tylko łamiemy Boże przykazanie: „Nie zabijaj”, ale także ubliżamy Stwórcy. Poza tym każdy człowiek od poczęcia ma nieśmiertelną duszę, która w ciągu całego jego życia ma wzrastać w łasce, by przygotować się do zjednoczenia z Bogiem, osiągając jak najwyższy stopień świętości. Skracając natomiast człowiekowi życie, uniemożliwia się mu dalszy duchowy rozwój, wyrządzając mu nieodwracalną krzywdę na wieki!
Święty Jan Paweł II w encyklice Evangelium vitae podkreślał: „Człowiek jest powołany do pełni życia, która przekracza znacznie wymiary jego ziemskiego bytowania, ponieważ polega na uczestnictwie w życiu samego Boga. Wzniosłość tego nadprzyrodzonego powołania ukazuje wielkość i ogromną wartość ludzkiego życia także w jego fazie doczesnej. […] Każdy człowiek szczerze otwarty na prawdę i dobro może dzięki światłu rozumu i pod wpływem tajemniczego działania łaski rozpoznać w prawie naturalnym wypisanym w sercu (por. Rz 2,14-15) świętość ludzkiego życia od poczęcia aż do kresu oraz dojść do przekonania, że każda ludzka istota ma prawo oczekiwać absolutnego poszanowania tego swojego podstawowego dobra” (EV 2)
„Przerwanie ciąży jest […] świadomym i bezpośrednim zabójstwem istoty ludzkiej w początkowym stadium jej życia, obejmującym okres między poczęciem a narodzeniem” (EV 58).
Inaczej wygląda sprawa odpowiedzialności za życie zwierząt. Wiadomo, że nad zwierzętami nie wolno się pastwić, ale ich życie ma wartość nie tyle dla nich samych, ile dla człowieka, a zatem człowiek ma prawo decydować o długości ich życia. Skrócenie zwierzęcego życia nie pozostawia pozamaterialnych konsekwencji.
Święty Jan Paweł II, głosząc słowa: „Szanuj, broń, miłuj życie i służ życiu – każdemu życiu ludzkiemu” (EV 5), wyraźnie podkreślał, że chodzi o szanowanie każdego życia ludzkiego – nawet człowieka niepełnosprawnego. Nie miał tu na myśli życia zwierząt czy roślin. Mówił o wartości każdego życia ludzkiego, stając szczególnie w obronie poczętego życia dziecka, które z różnych przyczyn bywa usuwane z łona matki, czyli skazywane na śmierć.
s. Michaela Pawlik OP
Konsultacja medyczna: lek. med. Aleksandra Pawlik







