Taktyka przeciw złemu duchowi

Człowiek tylko mocą Chrystusa może odeprzeć zło

Jak uniknąć pułapek złego ducha? Jak się obronić przed licznymi zagrożeniami duchowymi? Jak nie zejść z właściwej drogi do nieba? To istotne pytania, a odpowiedzi na nie należy szukać w Kościele, którego bramy piekielne nie przemogą (por. Mt 16,18).

Walka ze złym duchem dotyczy każdego. Nie tylko osoba, która weszła głęboko w zniewolenia duchowe, albo ta, która wyraża swój bunt wobec Boga, jest poddana działaniu diabła.

Pan Jezus powiedział mistyczce Alicji Lenczewskiej: „Człowiekiem włada Bóg albo szatan w takiej części, w jakiej swymi czynami duszy i ciała służy jednemu lub drugiemu. Rozpoznaniem nie są deklaracje czy formalna przynależność, ale czyny umysłu i serca” (Słowo pouczenia, 186).

Zmaganie się ze złym duchem odbywa się więc niejedynie podczas egzorcyzmu, ten bowiem przeprowadzany jest w szczególnych wypadkach, ale trwa nieustannie w duszy człowieka i znajduje wyraz w jego myśli, słowie i uczynku.

„Ja przyszedłem po to, aby [owce] miały życie i miały je w obfitości” (J 10,10)

Podstawowym orężem w walce duchowej jest łaska Boża. Jest ona dostępna za darmo, dla każdego i w obfitości. Wystarczy tylko, by wola i serce człowieka były otwarte na Boży dar.

Pan Jezus przekazał A. Lenczewskiej: „Nie można, będąc świadomie przy Mnie, deklarując Mi wierność, jednocześnie iść na jakiekolwiek ustępstwa na rzecz grzechu, który zawsze ma swoje korzenie w szatanie. […] Aby nie dać się zwieść szatanowi, trzeba trwać w stanie łaski uświęcającej, w stanie modlitwy i nieustającego wzywania Mojego Imienia, tkwić w Kościele, żyjąc pełnią darów Moich tam otrzymywanych” (SP 322).

Chodzi więc o autentyczne życie wiarą, czyli o świadome, regularne przystępowanie do sakramentów, szczerą, wytrwałą rozmowę z Bogiem na modlitwie i o radykalną, nieustanną walkę z grzechem. Szczytem zjednoczenia się z Bogiem jest Eucharystia – pokarm na życie wieczne, w którym Bóg daje siebie człowiekowi, aby napełnić go swoją miłością, a zarazem ochronić go przed złem.

Pan Jezus wyjaśnił tę tajemnicę następującymi słowami: „Ukrywam się, aby nie zniewolić wspaniałością Mojego daru. Pragnę dla was waszego szczęścia, jakiego nikt z ludzi nie jest w stanie sobie wyobrazić i przeczuć. Cała historia ludzkości i historia każdego człowieka tak jest prowadzona przeze Mnie, abyście otrzymali przygotowanie do zjednoczenia ze Mną w wieczności. Teraz możecie stykać się ze Mną w modlitwie, w medytacji nad Moim życiem, słowem, znakami, jakie wam dałem i nieustannie daję. Znakiem najbardziej wymownym jest Moja obecność w Eucharystii. Jestem ukryty w Hostii i przez Jej spożycie następuje spotkanie duszy ze Mną żywym i prawdziwym, choć ukrytym dla umysłu i zmysłów ciała” (SP 430).

Chrystus odkrywa także znaczenie bliskiej relacji Boga z człowiekiem w kontekście walki duchowej: „Pragnę miłości i adoracji, by cię schronić. Dla ciebie tego pragnę, bo wtedy jesteś bezpieczna. W duszy pełnej Boga nie ma miejsca dla pokus podsuwanych przez szatana” (SP 287).

Celem życia człowieka jest zjednoczenie się z Bogiem. Ten cel powinien przyświecać w podejmowaniu walki duchowej.

Dzięki komunii z Bogiem bowiem już tu, na ziemi, człowiek może dostępować radości nieba i żyć w pełni, zgodnie ze słowami Pana Jezusa: „Ja przyszedłem po to, aby [owce] miały życie i miały je w obfitości” (J 10,10).

„Złodziej przychodzi tylko po to, aby kraść, zabijać i niszczyć” (J 10,10)

Diabeł kusi każdego, przedstawiając grzech jako coś atrakcyjnego i dobrego. Dąży on do tego, aby człowieka coraz bardziej odciągnąć od Boga i uzależnić od siebie. Stara się to czynić, będąc niezauważonym, żeby nie płoszyć swojej ofiary. Tymczasem rzeczywistość grzechu jest przerażająca i ma straszne konsekwencje.

Pan Jezus pouczył A. Lenczewską: „Grzech śmiertelny zabija Mnie w sanktuarium duszy człowieka, który zgrzeszył. Jeśli trwa w grzechu, jestem w jego duszy martwy i jego dusza jest martwa. Jest to taki stan, jaki był po Mojej śmierci na Krzyżu, bo istotnie krzyżując Mnie w sobie, krzyżuje swoją duszę. Ale dokąd jest na świecie, ma możliwość zmartwychwstania duszy przez pojednanie ze Mną. Gdy Mnie zapragnie, wówczas zmartwychwstanę w jego duszy i ocalę go dla życia wiecznego” (SP 160).

Grzech jest największym nieszczęściem człowieka i źródłem wszelkich jego zniewoleń. Dlatego Pan Jezus ustanowił sakrament pojednania, w którym zrywane są wszelkie więzy zła, a człowiek dostępuje miłosierdzia i duchowego odrodzenia. Łaska odpuszczenia grzechów jest dostępna dla największego nawet grzesznika, aż do ostatniej chwili jego życia. Bóg zawsze czeka z darem przebaczenia i nigdy nie odrzuca człowieka.

„Czuwajcie! Przeciwnik wasz, diabeł, jak lew ryczący krąży, szukając, kogo pożreć” (1 P 5,8)

W życiu duchowym nie ma odpoczynku. Zmaganie trwa przez całe życie i kończy się wraz z przejściem przez bramę śmierci na tamten świat.

Pan Jezus podkreślił: „Każdy zawsze jest zagrożony. Dlatego potrzebna jest ciągła czujność i ciągłe pragnienie Mojej wspomagającej miłości. Zwłaszcza teraz, gdy szatan tak wielką ofensywę prowadzi, gdy trwa walka o każdą duszę w każdej chwili życia na ziemi. Tu nie ma ani miejsca, ani czasu na odpoczynek” (Świadectwo, 522).

W obliczu natarcia zła same siły człowieka nie wystarczają, dlatego: „Im częściej i bardziej świadomie człowiek prosi o pomoc Pana, Maryję, duchy i dusze opiekuńcze, tym więcej zwycięstw jest mu dane. Jeśli liczy na siebie – przegrywa, bo nie sposób oprzeć się tak wielkiej potędze zła. Całe życie jest walką i jej napięcie nigdy nie ustaje, bo każdy jest w zasięgu szatana o mocy odpowiednio wielkiej do łask i talentów danych mu od Boga. Konieczna jest ciągła czujność i błaganie o miłosierdzie Boże. Najsilniejsze ataki zła przychodzą po doznanych łaskach i czynią największe spustoszenie, bo człowiek przeważnie wtedy jest najmniej czujny, gdyż wydaje mu się, że już mu nic nie grozi, że jest silny i uprzywilejowany – zapomina o swej słabości i potrzebie ciągłego błagania o pomoc” (SP 94).

Ta czujność, jak wyjaśnił św. Jan Paweł II młodzieży w Częstochowie w 1991 r., oznacza słuchanie swojego sumienia, nazywanie po imieniu dobra i zła oraz wypracowywanie w sobie dobra i przezwyciężanie w sobie zła.

„Unikajcie wszystkiego, co ma choćby pozór zła” (1 Tes 5,22)

W życiu duchowym nie ma kompromisów. Ze złym duchem nie można wchodzić w żadne układy. Diabeł nieraz kusi możliwością uzyskania dzięki niemu zdrowia, władzy, wiedzy czy umiejętności. Są to „prezenty”, za które ceną jest dusza człowieka. Strategia działania szatana jest od zawsze ta sama, dlatego warto ją znać i trzymać się z dala od nieprzyjaciela.

Pan Jezus wyjaśnił A. Lenczewskiej, w jaki sposób atakuje zły duch: „Dziedziny życia, które szczególnie są atakowane, to: serce, umysł i ciało.

  • serce przez pychę, próżność, zawziętość, lęk, odrzucenie duchowości, wulgarność, egoizm.
  • umysł przez głupotę, powierzchowność, ułudę, kłamstwo, nieufność, ciemnotę.
  • ciało przez uznanie go za najwyższą wartość. Ciało kobiety – przez jego komercjalizację i uznanie go za źródło uciech.

Działania szatańskie obejmują:

  • kulturę, sztukę (muzyka, plastyka, literatura), modę, zainteresowania, styl życia, hierarchię wartości (kult materii).
  • religię – w jej miejsce wprowadza się religie pogańskie z kultem szatana docelowo, a pośrednio sekty, zabobony, okultyzm, magię itp., satanizm jako kult tzw. dobrego boga, którym jest Lucyfer.
  • stosunki społeczne – kontrola i zniewolenie ludzi, globalizm, manipulacja świadomością, powszechna nędza, elita władzy i bogactwa, grabież.
  • ubóstwienie człowieka – jego możliwości, decydowanie o życiu (stwarzanie i uśmiercanie), o dobru i złu. Lecz także odczłowieczanie człowieka przez odarcie go z godności dziecka Bożego przez poniżanie, upodlanie, gloryfikację zwierząt, manipulowanie i sadyzm.

Celem jest tzw. nowy świat – nowa era – według zasad będących odwrotnością prawa naturalnego i Bożego, z rządem światowym – totalitarnym, opartym o możliwości współczesnej techniki. Tzw. nowy porządek tworzony przez kościół szatana” (SP 431).

Ona zmiażdży głowę węża (por. Rdz 3,15)

Już w Księdze Rodzaju Maryja została wskazana jako ta, która stoczy zwycięską walkę z szatanem. Wielcy święci w obliczu diabelskiego ataku uciekali się właśnie pod opiekę Matki Bożej.

Święty Jan Maria Vianney pouczał: „Jedno pobożnie odmówione Zdrowaś, Maryjo wstrząsa całym piekłem”.

Z kolei o. Maksymilian Kolbe, gdy szedł odmawiać różaniec, mawiał: „Idę strzelać do szatana!”.

Alicji Lenczewskiej Pan Jezus polecił: „Jeśli czujesz, że nadchodzą ataki szatana, gdy ogarnia cię ciemność i ucisk w duszy, odmawiaj natychmiast Pod Twoją obronę, bo to jest egzorcyzm. I zachowaj pokój” (SP 264).

Maryja nie tylko wspomaga w duchowej walce każdego, kto ucieka się pod Jej opiekę, ale także wzywa do nawrócenia i przypomina o istnieniu piekła. Objawiając się w Fatimie św. Hiacyncie, Matka Boża powiedziała, że grzechami, które najbardziej wprowadzają ludzi w rzeczywistość piekła, są grzechy nieczystości. Maryja prosiła też nieustannie, by modlić się o nawrócenie grzeszników.

„Miejcie odwagę: Jam zwyciężył świat” (J 16,33)

W walce duchowej lęk jest sprzymierzeńcem złego ducha. Na kartach Ewangelii Jezusowe wezwanie „Nie lękajcie się!” powtarza się wielokrotnie. Z Chrystusem bowiem nie trzeba się obawiać diabelskich ataków. On przez swoją mękę, śmierć i zmartwychwstanie już zwyciężył szatana. Dlatego trzeba mieć stale skierowany wzrok ku Zbawicielowi.

Pan Jezus przekazał nam przez A. Lenczewską słowa: „Ja ratuję cię ciągle. To, co dokonane zostało na Golgocie dwa tysiące lat temu, było i jest znakiem tego, co trwa nieustannie, bo istnieje poza czasem, jakiemu ty podlegasz jako człowiek żyjący na ziemi. Ja jestem nieustającym i wiecznym Odkupieniem waszym. Ciągle wyrywam was szatanowi i oddaję Ojcu, o ile pozwala Mi na to wasza wolna wola” (SP 409).

Bóg bowiem nie zbawi człowieka „na siłę”. Każdy musi nieustannie współpracować z Bożą łaską i patrzyć na życie ziemskie w perspektywie życia wiecznego.

Pan Jezus podkreślił tę odpowiedzialność człowieka za swój los: „Świętość jest owocem zwycięstw w kolejnych potyczkach i głównej bitwie, jaką jest życie na ziemi. Linia frontu znajduje się wewnątrz człowieka – w jego duszy. I niezależnie od pomocy Bożej w postaci łaski decyzja o wygranej zależy wyłącznie od człowieka – od jego wysiłku i wyboru” (SP 66).