Światło życia

Przy poczęciu człowieka pojawia się błysk światła

W 2016 r. na Northwestern University Feinberg School of Medicine w Chicago dokonano epokowego odkrycia, które zaprezentowano światu nauki. Na filmie utrwalono moment poczęcia człowieka. Najbardziej zdumiewający jest fakt, że towarzyszy mu błysk światła. Wtedy też pojawia się kod DNA.

Moment poczęcia

W momencie poczęcia pojawia się błysk światła i genialny kod DNA. Odtąd w każdej komórce naszego ciała jest obecne DNA, które stanowi potężny system przechowujący informacje. W DNA, które jest w naszych genach, znajduje się skondensowany, genialny zapis informacji.

W ludzkim genomie są trzy biliony informacji zapisanych w kryptograficznym czteroliterowym kodzie. Odczytanie ich w tempie trzech liter na sekundę zajęłoby 31 lat! Używając innego porównania: informacje zawarte w DNA zapełniłyby stos książek 500 razy wyższy od odległości między Ziemią a Księżycem!

Części DNA, nazwane nukleotydami, tworzą logiczną całość i są połączone ze sobą, tak jak litery oraz wyrazy w tekście pisma. Informacje zawarte w molekule DNA są od niej odrębne, a ona jest tylko ich nośnikiem. A zatem w DNA istnieje inteligencja, zawarte w nim informacje zaś – jak dowodzi prof. Michael J. Behe – nie są ani materią, ani energią.

Informacje te można określić jako genialne oprogramowanie lub zapis myśli, a to wskazuje na istnienie osobowej Inteligencji, która jest ich źródłem. Genialny kod programowy znajdujący się w ludzkim DNA wskazuje na nieskończoną mądrość i inteligencję Boga Stwórcy. Informacje nie powstają bowiem z materii w efekcie milionów lat mutacji oraz naturalnej selekcji.

Kiedy poznajemy prawdę o ludzkim DNA, staje się dla nas oczywiste, że ateizm nie ma żadnych logicznych podstaw i jest on irracjonalną, ślepą wiarą w przypadkowe powstanie życia oraz całego Wszechświata, który jest harmonijną całością i funkcjonuje zgodnie z zasadami logiki.

Badania naukowe wykazały, że DNA jest cząsteczką trójwymiarową i samopowielającą się. Bóg Stwórca tak zaprogramował DNA, że każda cząsteczka może nie tylko utworzyć identyczną kopię, ale też potrafi wykrywać i korygować błędy w swojej kopii. Pan Bóg stworzył nas z kodem DNA, który zawiera enzymy „edytujące”, a te nieustannie krążą po cząsteczce DNA, szukając błędów do naprawienia oraz dokonując niezwykle skomplikowanych napraw.

Nowa, odrębna osoba

Wybitny embriolog, Scott Gilbert, podkreśla fakt, że w momencie zapłodnienia powstaje nowa, odrębna osoba, która staje się bohaterem własnego rozwoju.

To nie jest opinia, ale fakt naukowy: ludzkie życie zaczyna się w chwili zapłodnienia jako pojedyncza komórka wielkości kropki. W tej komórce zakodowana jest informacja, która będzie kierowała procesem rozwoju prowadzącym do powstania ciała ze 100 bilionami komórek.

Każda z nich została wyposażona w tak skomplikowany mechanizm chemicznego funkcjonowania, że współczesna nauka nie jest w stanie go pojąć. Każda komórka ma w sobie zakodowaną przez Stwórcę instrukcję obsługi: wyznacza ona, jak ma powstawać i funkcjonować każda część ludzkiego ciała.

Każda z komórek działa jak miniaturowe miasto. 100 bilionów komórek, które tworzą ludzkie ciało, harmonijnie pracuje jako jeden żywy organizm, idealnie współdziałając ze sobą. Ta genialna zdolność zakodowana w komórkach skłania nas do zachwytu nad wielkością i mądrością Stwórcy.

Profesor Andrzej Kochański, lekarz, specjalista genetyki klinicznej i laboratoryjnej, stwierdził, że zupełnie nie rozumie, „jak w XXI w. jest możliwe ignorowanie osiągnięć embriologii i genetyki. Współczesna embriologia i genetyka jednoznacznie stwierdza, że w momencie połączenia się materiału genetycznego części żeńskiej i części męskiej powstaje unikalny genom trzeciej istoty, nowego człowieka. Ten nowy genom nie jest ani genomem matki, ani ojca i on kieruje rozwojem nowego organizmu. To jest nowy człowiek. Genetyka postawiła kropkę nad i”.

Doktor habilitowany Antoni Marcinek, ginekolog położnik, podkreślał, iż „współczesna biologia mówi bezsprzecznie, że człowiek powstaje w momencie zapłodnienia, połączenia komórki jajowej z plemnikiem. Jest to zupełnie nowy organizm, który rozwija się bez dodatkowej ingerencji. Ma swój kod genetyczny, który kieruje całym procesem rozwoju. Dziecko nie jest częścią organizmu matki, ma odrębny kod genetyczny, inne hormony i inne tętno serca”.

Argument, że dziecko w łonie matki jest częścią jej ciała, jest więc od strony naukowej argumentem fałszywym.

Doktor Calum Miller z Oksfordu przypomniał, że serce dziecka zaczyna bić po dwóch tygodniach od chwili poczęcia; jego mózg emituje fale, które można mierzyć, gdy ma sześć tygodni; wtedy też zaczyna ssać i połykać. W 10. tygodniu życia dziecko zaczyna odczuwać ból.

Badania naukowe wykazują, że kiedy dziecko w wieku 12 tygodni porusza rękami, to zbliżając je do oczu, zwalnia, aby nie uszkodzić wzroku. Podobne zachowania zaobserwowano w ciąży bliźniaczej. Dzieci, poruszając rękami, gdy zbliżają je do brata lub siostry, zwalniają, aby nie wyrządzić krzywdy rodzeństwu.

Gdy uwzględnimy wyniki badań naukowych, dla wszystkich intelektualnie uczciwych ludzi staje się oczywiste, że od momentu poczęcia mamy do czynienia z rozwijającą się ludzką istotą, która ma prawo do życia.

Nie wolno zabijać!

Legalizacja aborcji nie jest synonimem nowoczesności, ale jest powrotem do barbarzyńskich praktyk, których dokonywano w starożytności. To w starożytnej Grecji niechciane dzieci zrzucano ze skały, a w Paryżu wrzucano je do Sekwany. Współcześnie każdego roku zabijanych jest na całym świecie około 60 milionów nienarodzonych dzieci!

Trzeba pamiętać, że już prawodawstwo w Cesarstwie Rzymskim uznawało, że od momentu poczęcia mamy do czynienia z człowiekiem. Polska Konstytucja w art. 38 wskazuje, iż Rzeczpospolita Polska chroni każdego człowieka, chroni wszystkich równo (art. 32). Prawo jednoznacznie zabrania zabijania niewinnego człowieka.

24 czerwca 2022 r. doszło do przełomowego wyroku w sprawie Dobbs vs. JacksonSąd Najwyższy Stanów Zjednoczonych uchylił wówczas konstytucyjne prawo do aborcji ustanowione 50 lat wcześniej w sprawie Roe przeciwko Wade. Sąd Najwyższy Stanów Zjednoczonych uznał, że dziecko w łonie matki ma prawo do życia. W amerykańskim prawie nie istnieje prawo do aborcji.

Nienaruszalne prawo

Nie można zbudować prawdziwej demokracji, jeżeli odrzuci się prawdę, że każdy człowiek, od momentu poczęcia aż do naturalnej śmierci, ma taką samą godność i wartość oraz prawo do życia i wolności sumienia. Żadna instytucja (nawet parlament), grupa ludzi ani ideologia nie mogą nikomu odbierać fundamentalnego prawa do życia i wolności sumienia.

Każdy człowiek jest świętością, ponieważ został stworzony na obraz i podobieństwo Boże, i jest powołany do wspólnoty życia z Bogiem. Objawiając siebie w historii ludzkości, Bóg dał nam poznać, że stając się prawdziwym człowiekiem, „przez wcielenie swoje zjednoczył się jakoś z każdym człowiekiem” (Sobór Watykański II, Gaudium et spes, 22). Dlatego w każdej ludzkiej osobie jaśnieje odblask rzeczywistości samego Boga (por. Jan Paweł II, Evangelium vitae, 34).

O godności człowieka nie decyduje iloraz inteligencji, status społeczny lub wiek, lecz człowieczeństwo, z którym zjednoczony jest sam Chrystus. Taką samą godność i wartość ma człowiek w chwili poczęcia, jak i dorosły. Takie samo prawo do życia i miłości mają ludzie umysłowo upośledzeni, niepełnosprawni, jak i w pełni zdrowi.

W interesie ludzi wszystkich wyznań, ras i języków, wierzących i niewierzących, jest budowanie ładu społecznego na prawdzie o takiej samej godności każdego człowieka oraz jego prawie do życia i wolności sumienia.

Święty Jan Paweł II uświadamiał nam, że „owoc ludzkiej prokreacji od pierwszego momentu swego istnienia ma prawo do bezwarunkowego szacunku, jaki moralnie należy się ludzkiej istocie w jej integralności oraz jedności cielesnej i duchowej. Istota ludzka powinna być szanowana i traktowana jako osoba od momentu swego poczęcia i dlatego od tego samego momentu należy jej przyznać prawa osoby, wśród których przede wszystkim nienaruszalne prawo każdej niewinnej istoty ludzkiej do życia” (EV 60).

Sprzeciw sumienia

Niemieccy wyznawcy narodowego socjalizmu odbierali prawo do życia niepełnosprawnym oraz chorym psychicznie, aby oczyszczać niemiecki naród z jednostek słabych i chorych. Naziści wprowadzili prawo do aborcji w okupowanej Polsce. Dokonali zbrodni ludobójstwa na Żydach, Polakach i członkach innych narodowości, ponieważ uważali ich za podludzi. Jednak najgłębszą przyczyną tych strasznych zbrodni było odrzucenie przez nich Dekalogu oraz nienawiść do chrześcijaństwa i Kościoła katolickiego.

Również dzisiaj w Europie dominuje podobna mentalność, wroga chrześcijaństwu i wroga życiu, która sankcjonuje prawo do aborcji i eutanazji ludzi najbardziej niewinnych i bezbronnych, jakimi są dzieci nienarodzone, osoby nieuleczalnie chore, upośledzone czy niepełnosprawne.

Kto dał rządzącym prawo do łamania piątego przykazania Dekalogu – do zabijania dzieci w łonach matek tylko dlatego, że mają zespół Downa, deformację mózgu albo inne schorzenia? Kto dał im prawo do eutanazji ludzi nieuleczalnie chorych i starych? Kto dał im prawo do uśmiercania dzieci poczętych w procedurze in vitro? Nikt im takiego prawa nie dał. Sankcjonując te zbrodnie, podnoszą oni rękę na samego Boga. Miarą naszego człowieczeństwa jest przyjęcie z wielką miłością niechcianych, upośledzonych, niepełnosprawnych, chorych i nienarodzonych dzieci. Natomiast wyrazem odrażającego barbarzyństwa jest skazywanie ich na śmierć tylko dlatego, że są nieprzydatni, lub dlatego, że rzekomo nikt ich nie chce.

Słowa św. Jana Pawła II są proroczym ostrzeżeniem: „ustawy, które dopuszczają bezpośrednie zabójstwo niewinnych istot ludzkich, poprzez przerywanie ciąży i eutanazję, pozostają w całkowitej i nieusuwalnej sprzeczności z nienaruszalnym prawem do życia, właściwym wszystkim ludziom, i tym samym zaprzeczają równości wszystkich wobec prawa […]. Prawa, które dopuszczają oraz ułatwiają przerywanie ciąży i eutanazję, są zatem radykalnie sprzeczne nie tylko z dobrem jednostki, ale także z dobrem wspólnym i dlatego są całkowicie pozbawione rzeczywistej mocy prawnej. Nieuznanie prawa do życia, właśnie dlatego, że prowadzi do zabójstwa osoby, której społeczeństwo ma służyć, gdyż to stanowi rację jego istnienia, przeciwstawia się zdecydowanie i nieodwracalnie możliwości realizacji dobra wspólnego. Wynika stąd, że gdy prawo cywilne dopuszcza przerywanie ciąży i eutanazję, już przez ten sam fakt przestaje być prawdziwym prawem, moralnie obowiązującym” (EV 72).

Święty Jan Paweł II z całą mocą stwierdził, że: „Przerywanie ciąży i eutanazja są zatem zbrodniami, których żadna ludzka ustawa nie może uznać za dopuszczalne. Ustawy, które to czynią, nie tylko nie są w żaden sposób wiążące dla sumienia, ale stawiają wręcz człowieka wobec poważnej i konkretnej powinności przeciwstawienia się im poprzez sprzeciw sumienia. […] Tak więc w przypadku prawa wewnętrznie niesprawiedliwego, jakim jest prawo dopuszczające przerywanie ciąży i eutanazję, nie wolno się nigdy do niego stosować ani uczestniczyć w kształtowaniu opinii publicznej przychylnej takiemu prawu, ani też okazywać mu poparcia w głosowaniu” (EV 73).

Kiedy demokracja przeradza się w system totalitarny?

Prawdziwa demokracja nie polega na tym, że większość głosujących zawsze ma rację. Demokracja ma sens jedynie wtedy, kiedy respektuje Dekalog.

W Biblii czytamy: „Nie kieruj się zdaniem większości, gdy opowiada się ona za złem” (Wj 23,2).

To sam Pan Bóg określa, co jest dobrem, a co złem, i to Jego prawo jest najważniejsze, a nie większość głosujących. Niemcy, którzy w demokratycznych wyborach w 1931 r. głosowali na Hitlera i jego partię, wzięli na siebie współodpowiedzialność za zbrodnie ludobójstwa, które pod jego rządami się dokonały. Również dzisiaj głosujący na antychrześcijańskie partie, które popierają aborcję, eutanazję, in vitro i inne demoralizujące ustawy, ponoszą współodpowiedzialność za zło spowodowane przez rządzących. Katolik, który świadomie i dobrowolnie głosuje na tego rodzaju polityków, popełnia grzech śmiertelny.

Jeżeli gdziekolwiek zaczyna się negować niezbywalne prawo do życia i wolności sumienia dla jakiejkolwiek grupy ludzi, a szczególnie dla najsłabszych i bezbronnych, wtedy – jak stwierdza św. Jan Paweł II – „zaczyna się potworne bezprawie. Jest to zgubny rezultat nieograniczonego panowania relatywizmu: »prawo« przestaje być prawem, ponieważ nie jest już oparte na mocnym fundamencie nienaruszalnej godności osoby, ale zostaje podporządkowane woli silniejszego. W ten sposób demokracja, sprzeniewierzając się własnym zasadom, przeradza się w istocie w system totalitarny. Państwo nie jest już »wspólnym domem«, gdzie wszyscy mogą żyć zgodnie z podstawowymi zasadami równości, ale przekształca się w państwo tyrańskie, uzurpujące sobie prawo do dysponowania życiem słabszych i bezbronnych, dzieci jeszcze nienarodzonych, w imię pożytku społecznego, który w rzeczywistości oznacza jedynie interes jakiejś grupy” (EV 20).

Matka Boża, objawiając się w Fatimie, powiedziała, że największym zagrożeniem dla ludzkości są ludzie, którzy żyją tak, jakby Bóg nie istniał. Ten praktyczny ateizm wprowadza ludzi na drogę wiodącą do największej tragedii, a jest nią odrzucenie Boga, który jest jedynym źródłem życia i miłości. Naszą odpowiedzią na to największe zagrożenie jest modlitwa, post i dzielenie się radością wiary w rzeczywistą obecność zmartwychwstałego Chrystusa w Kościele katolickim. Mamy się modlić i dzielić się skarbem wiary z niewierzącymi, wątpiącymi – ze wszystkimi, którzy żyją tak, jakby Bóg nie istniał.

Święty Jan Paweł II dał nam praktyczną radę: „Jezus pokazał nam, że modlitwa i post to najważniejsza i najskuteczniejsza broń przeciw mocom zła (por. Mt 4,1-11), i pouczył swoich uczniów, że niektóre złe duchy można wypędzić tylko w ten sposób (por. Mk 9,29). Zdobądźmy się zatem na pokorę i odwagę modlitwy i postu, aby sprowadzić moc z Wysoka, która obali mury oszustwa i kłamstwa, zasłaniające przed oczyma wielu naszych braci i sióstr niegodziwość czynów i ustaw wrogich życiu, i wzbudzi w ich sercach postanowienia i zamiary inspirowane cywilizacją życia i miłości” (EV 100).

Źródło: film Tętno 2 / YouTube.