Przyjmując Jezusa czystym sercem w Komunii św., adorując Go obecnego w Najświętszym Sakramencie, czerpiemy miłość Bożą z samego jej Źródła. Tylko mocą tej miłości jest możliwe przezwyciężenie wszelkiego zła w człowieku i w świecie.
Jezus Chrystus obecny w Najświętszym Sakramencie promieniuje miłością, która zwycięża wszelkie zło, leczy wszystkie rany serca i wyzwala z wszelkich zniewoleń. Miłość Jezusa jest najskuteczniejszym lekarstwem. Aby ją przyjmować, konieczna jest wiara w rzeczywistą obecność Chrystusa w Eucharystii.
Moc adoracji eucharystycznej
Święty Jan Paweł II powiedział, że „całe zło świata może być pokonane poprzez ogromną moc adoracji eucharystycznej”.
Na pytanie, co trzeba robić, aby uratować świat przed katastrofą, św. Matka Teresa z Kalkuty odpowiedziała: „Konieczna jest modlitwa. Trzeba, by każda parafia trwała u stóp Jezusa w Najświętszym Sakramencie i Go adorowała. […] Powinniśmy mocno podkreślić, jak bardzo jest ważna wieczysta adoracja z wystawieniem Najświętszego Sakramentu.
Jezus uczynił się Chlebem życia, by nam to życie dawać. Jest tu dzień i noc. Jeśli naprawdę chcecie wzrastać w miłości, powróćcie do Eucharystii, powróćcie do adoracji eucharystycznej. Trzeba nam tkać życie wokół Eucharystii, utkwić wzrok w Nim, który jest Światłem. Umieśćcie wasze serca blisko Jego Boskiego Serca, proście Go o łaskę poznania Go, miłość do kochania Go, odwagę, by Mu służyć. Szukajcie Go.
Poprzez Maryję, Przyczynę naszej radości, odkryjecie, że nigdzie na świecie nie jesteście lepiej przyjęci, nigdzie nie jesteście bardziej kochani, jak tylko przez Jezusa żyjącego i prawdziwie obecnego w Przenajświętszym Sakramencie… On naprawdę tu jest we własnej Osobie i czeka na was”.
Irlandzki propagator nieustającej adoracji Cathaal Magee podkreśla fakt, że „szatan wyrzucany jest z każdego miejsca, gdzie adoruje się nieustannie Chrystusa w Najświętszym Sakramencie. Jezus w Hostii jest Panem, który przepędza demony i działa z mocą oraz skutecznością nieskończenie większą niż wszystkie siły bezpieczeństwa na ziemi”.
Gdy św. Matka Teresa z Kalkuty rozpoczynała swoją posługę wśród najbiedniejszych z biednych, uświadomiła sobie, że bez codziennej adoracji eucharystycznej nie będzie w stanie dobrze wypełniać swojej misji. Pisała, że w adoracji Jezusa obecnego w Najświętszym Sakramencie „spoczywa cała nasza siła i radość”.
Od kiedy Misjonarki Miłości, założone przez św. Matkę Teresę z Kalkuty, wprowadziły do programu dnia godzinną adorację Najświętszego Sakramentu, dwukrotnie zwiększyła się liczba powołań.
Święta Matka Teresa pisała: „Poprzez naszą wspólną adorację podwoiła się liczba powołań”.
Tak św. Matka Teresa zachęcała do codziennej adoracji: „Czas, który spędzacie z Jezusem ukrytym w Najświętszym Sakramencie, jest najlepiej wykorzystanym czasem, jaki możecie mieć na ziemi. Każda chwila spędzona z Jezusem pogłębi waszą więź z Nim, uczyni waszą nieśmiertelną duszę piękniejszą i pełniejszą chwały w niebie, a także przyczyni się do sprowadzenia pokoju wiecznego na ziemię”.
Trwając na adoracji, bezgranicznie ufając i zawierzając Jezusowi całych siebie, pozwalamy Mu, aby nas duchowo przemieniał, umacniał naszą wiarę, wyzwalał nas z wszelkich zniewoleń, oczyszczał nas i leczył ze wszystkich chorób duszy i ciała.
Najskuteczniejsza duchowa terapia
Adoracja nie jest czasem naszego działania, lecz czasem całkowitego oddania się do dyspozycji Chrystusa, wyrażenia zgody na to, aby On mógł nas przemieniać i uzdrawiać. Trzeba jedynie pozwolić Jezusowi, aby nas kochał i tulił do swojego Serca.
Podczas adoracji Najświętszego Sakramentu nie trzeba nic robić, tylko w ciszy trwać w obecności Chrystusa. Cieszyć się Jego obecnością i otwierać przed Nim swoje serce, aby On mógł je leczyć i przemieniać swoją miłością. I to jest najważniejsze!
Na adoracji nie powinniśmy szukać jakichś nadzwyczajnych doznań i uniesień, lecz z prostotą i wdzięcznością dziecka przyjmować wszystko, co Jezus daje.
Powinniśmy dziękować za dar pokoju i wewnętrznej radości, ale także za duchowe ciemności i cierpienie spowodowane brakiem odczuwania Jego obecności. To sam Jezus wprowadza niektórych w ciemną noc ducha, aby oczyszczać ich z egoistycznego szukania siebie i uczyć kochać czystą miłością.
Będąc przed Najświętszym Sakramentem, decyzją woli pozwalajmy otoczyć się miłością Chrystusa, aby mógł On przemieniać nasze serca. Jezus będzie to czynił niezależnie od naszych stanów uczuciowych. To, co decyduje o naszym otwarciu się na miłość Jezusa podczas adoracji, to nie uczucia, lecz decyzja naszej woli, ażeby się oddać do Jego całkowitej dyspozycji.
To jest najskuteczniejsza duchowa terapia. Aby się jej poddać, trzeba najpierw w sakramencie pokuty wyznać Jezusowi wszystkie grzechy, a następnie codziennie uczestniczyć w Eucharystii i przez godzinę trwać w Jego obecności przed Najświętszym Sakramentem. Każdy, kto się nie zniechęci i wytrwa w tej praktyce, doświadczy wielkiej duchowej przemiany oraz uzdrowienia ze wszystkich uzależnień i zniewoleń, takich jak pornografia, alkoholizm, narkomania czy hazard.
W encyklice o Eucharystii tak św. Jan Paweł II zachęca nas do codziennej adoracji: „Pięknie jest zatrzymać się z Nim i jak umiłowany Uczeń oprzeć głowę na Jego piersi (por. J 13,25), poczuć dotknięcie nieskończoną miłością Jego Serca. Jeżeli chrześcijaństwo ma się wyróżniać w naszych czasach przede wszystkim »sztuką modlitwy«, jak nie odczuwać odnowionej potrzeby dłuższego zatrzymania się przed Chrystusem obecnym w Najświętszym Sakramencie na duchowej rozmowie, na cichej adoracji w postawie pełnej miłości? […] Eucharystia jest nieocenionym skarbem: nie tylko jej sprawowanie, lecz także jej adoracja poza Mszą św. pozwala zaczerpnąć z samego źródła łaski” (EE 25).
„Przyjdźcie do Mnie wszyscy”
Pan Jezus pragnie, aby wszyscy mogli mieć do Niego dostęp i aby ludzie jak najczęściej przyjmowali Go w Komunii św. oraz adorowali w Najświętszym Sakramencie.
Dlatego kościoły powinny być zawsze otwarte, bo tylko wtedy wierni będą mogli spełniać prośbę Jezusa: „Przyjdźcie do Mnie wszyscy, którzy utrudzeni i obciążeni jesteście, a Ja was pokrzepię” (Mt 11,28).
Pragnienie Jezusa, aby kościoły były otwarte i aby trwała w nich adoracja Najświętszego Sakramentu, wyrażone zostało w encyklice Ecclesia de Eucharistia św. Jana Pawła II, w instrukcji Redemptionis sacramentum, a także w adhortacji Sacramentum caritatis Benedykta XVI, w której zawarta jest prośba, by w każdym mieście był kościół z wieczystą adoracją. Również w liście Kongregacji ds. Duchowieństwa skierowanym do biskupów ponawiana jest prośba o adorację Najświętszego Sakramentu jako najskuteczniejszego sposobu wyproszenia nowych powołań kapłańskich i świętości księży.
W Redemptionis sacramentum czytamy: „Kult, jakim otaczana jest Eucharystia poza Mszą św., ma nieocenioną wartość w życiu Kościoła. Jest on ściśle związany ze sprawowaniem Ofiary eucharystycznej. Pobożność więc zarówno publiczna, jak i prywatna wobec Najświętszej Eucharystii winna być gorliwie wpajana również poza Mszą św., aby wierni oddawali cześć uwielbienia Chrystusowi obecnemu prawdziwie i rzeczywiście pod postacią Hostii, który jest „Kapłanem dóbr przyszłych i Odkupicielem wszystkiego” (n. 134).
W encyklice o Eucharystii św. Jan Paweł II napisał: „Jest więc zadaniem pasterzy Kościoła, aby również poprzez własne świadectwo zachęcali do kultu eucharystycznego, do trwania na adoracji przed Chrystusem obecnym pod postaciami eucharystycznymi, szczególnie podczas wystawienia Najświętszego Sakramentu” (EE 25).