Historyczna wiarygodność Nowego Testamentu

Głównymi źródłami, z których dowiadujemy się o Jezusie Chrystusie, o Jego nauczaniu, cudach, męce, śmierci i zmartwychwstaniu, są teksty Nowego Testamentu oraz żywa tradycja przekazywana z pokolenia na pokolenie we wspólnocie Kościoła katolickiego.

Obiektywne badania naukowe jednoznacznie potwierdzają to, że historyczna wiarygodność pism Nowego Testamentu jest niepodważalna. Były one najczęściej kopiowanymi i rozpowszechnianymi tekstami w starożytności – zachowały się w 25 tysiącach manuskryptów (dla porównania: druga w tym rankingu Homerowska Iliada zachowała się w 643 manuskryptach, z których najstarszy pochodzi dopiero z XIII w. po Chr.). Tak ogromna liczba kopii pozwala na idealne odtworzenie oryginału.

Z naukowego punktu widzenia autentyczność ksiąg Nowego Testamentu jest ostatecznie potwierdzona. Żaden inny starożytny tekst nie ma bowiem tak mocnego wsparcia potwierdzającego jego zgodność z oryginałem. Jesteśmy w posiadaniu 5656 manuskryptów, które zawierają cały grecki tekst Nowego Testamentu lub jego części, 10 000 manuskryptów łacińskiej Wulgaty oraz 9300 innych wczesnych manuskryptów. Najstarszy z nich – manuskrypt znaleziony w Egipcie przez Johna Rylandsa – pochodzi ze 130 r. po Chr.; papirus Bodmera II – ze 150 r. po Chr.; papirusy Chestera Beatty’ego – z 200 r. po Chr.; Kodeks watykański (zawierający całą Biblię) – z 325 r.; Kodeks synajski (ze wszystkimi księgami Nowego Testamentu i z połową ksiąg Starego Testamentu) – z 350 r. Istnieje ponadto ponad 15 tysięcy kopii rozmaitych przekładów, których dokonano około 150 r. po Chr.

Fakty te zdumiewają tym bardziej, kiedy porównamy je z zachowaną literaturą starożytną. I tak na przykład najstarszy manuskrypt siedmiu sztuk Sofoklesa, który mamy, powstał 1400 lat po śmierci autora. Najstarszy odpis Wojny galijskiej Cezara (58–50 r. przed Chr.) dzieli 900 lat od daty napisania oryginału. Manuskrypty Historii Tacyta (100 r. po Chr.) pochodzą z IX i XI w. itd. Żadne inne dzieło starożytnej literatury grecko-rzymskiej nie ma tak obfitych dowodów przemawiających za autentycznością jak teksty Nowego Testamentu.

Wszystkie te dane potwierdzają, że historyczna wiarygodność Nowego Testamentu jest niepodważalna.

Sir William Ramsay, uważany za jednego z najwybitniejszych archeologów wszech czasów, stwierdził, że historia, jaką na przykład św. Łukasz przedstawił w swojej Ewangelii i w Dziejach Apostolskich, jest niedoścignionym wzorem pod względem wiarygodności i dlatego jej autor powinien być zaliczony do grona największych historyków. Trzeba pamiętać, że również liczne wykopaliska archeologiczne w najdrobniejszych szczegółach potwierdzają historyczny walor Biblii.

Historyczny fakt zmartwychwstania

Zmartwychwstanie jest faktem, który miał miejsce w konkretnym miejscu i czasie, ale jest ono przede wszystkim tajemnicą wiary. Prawdę o zmartwychwstaniu Jezusa przekazali nam ci, którzy spotkali Zmartwychwstałego.

Do tego stopnia byli oni pewni, że Chrystus rzeczywiście zmartwychwstał i jest Bogiem, iż za tę prawdę oddali swoje życie. Jest to największe świadectwo ich wiarygodności. Blaise Pascal napisał: „Wierzę tylko świadkom, którzy pozwolili się zabić”.

Najpełniejsza i najbardziej wiarygodna relacja o fakcie zmartwychwstania Chrystusa znajduje się w tekstach Pisma św. Nowego Testamentu. Profesor Jacques Perret, wybitny specjalista w zakresie starożytnej historii i interpretacji tekstów epoki klasycznej (kierował Katedrą Historii Starożytnego Rzymu na Sorbonie w Paryżu), poddał wnikliwym badaniom ewangeliczne teksty o zmartwychwstaniu. Opublikował je w książce Ressuscité?: approche historique (Paris, 1984).

Autor tak konkluduje wyniki swoich badań: „Kiedy się odrzuca wiarę w zmartwychwstanie Jezusa, nie dzieje się to z motywów historycznych. Historia, w stopniu, w jakim jest do tego zdolna, nie tylko nie zaprzecza, ale doprowadza do przyjmowania za najbardziej prawdopodobną z wszystkich hipotez tę, że ewangeliści relacjonują zasadniczą prawdę o tym, co się zdarzyło”.

Perret demaskuje brak obiektywności u tych wszystkich, którzy kwestionują wiarygodność tekstów ewangelicznych: „Stałby się przedmiotem żartów wszystkich kolegów taki historyk starożytności, który by zastosował, w jakiejkolwiek dziedzinie swoich naukowych badań, metody, za pomocą których wielu egzegetów (niczego niewiedzących ani niechcących nic wiedzieć o nowoczesnych technikach badań historycznych) odrzuca świadectwo ewangelistów”.

Ich sceptycyzm wobec historyczności faktu zmartwychwstania nie jest spowodowany racjami obiektywnymi, lecz uprzedzeniami, przesądami i z góry przyjętymi twierdzeniami.

Dla Perreta jest oczywiste, że badania historyczne – w takim stopniu, w jakim są do tego zdolne – prowadzą do przyjęcia prawdy o zmartwychwstaniu Chrystusa.

Teksty Nowego Testamentu zaczęły powstawać zaraz po śmierci i zmartwychwstaniu Jezusa, a więc za życia świadków tych niezwykłych wydarzeń. Chrześcijanie od samego początku – z wielką odwagą i z narażeniem życia – głosili prawdę o zmartwychwstaniu i katecheza ta od razu była spisywana.

Perret ze swoim zmysłem wytrawnego historyka nie ma wątpliwości, że ukazywanie się zmartwychwstałego Jezusa jest przedstawiane w Nowym Testamencie jako konkretne wydarzenie, doświadczane wzrokiem, dotykiem, słuchem.

„Te objawienia są dostrzegalne dla niewierzącego (Szaweł), który dzięki nim się nawraca” – pisze profesor.

Jest sprawą oczywistą, że zmartwychwstanie przekracza historię, gdyż ma ono wymiar transcendentny, ale jego wymiaru historycznego nie wolno negować ani pomijać.

Najstarszy tekst mówiący o zmartwychwstaniu Chrystusa (1 Kor 15,3-8) pochodzi z połowy I wieku. Wybitny francuski naukowiec Jean Carmignac udowodnił, że oryginalny tekst 1 Kor 15,3-8 został napisany w języku semickim (po hebrajsku lub, co jest bardziej prawdopodobne, po aramejsku) w jerozolimskiej wspólnocie pierwszych chrześcijan pochodzenia żydowskiego.

Uwierzyli oni w zmartwychwstanie Chrystusa dlatego, że Go osobiście spotkali. Byli wśród nich Piotr oraz wszyscy apostołowie, a także, jak pisze św. Paweł: „Pięćset osób równocześnie; większość z nich żyje dotąd, niektórzy zaś pomarli” (1 Kor 15,6).

Trzeba podkreślić, że relacje o zmartwychwstaniu Chrystusa w pismach Nowego Testamentu nie są między sobą sprzeczne. Są w nich stałe, niezmienne fakty: obecność kobiet u grobu, stwierdzenie, że grób jest pusty, ogłoszenie zmartwychwstania, spotkania ze Zmartwychwstałym.

Całe orędzie o zmartwychwstaniu jest jednoznaczne: ukrzyżowany i złożony w grobie Jezus jest znów żywy i widziany przez wielu. Ewangeliści: Mateusz, Marek, Łukasz i Jan, nie opowiadają odmiennych historii, ale z bardzo bogatej tradycji i świadectw, które przekazywano, wybierają różne szczegóły, kierując się sytuacją wspólnoty, do której piszą.

Znany teolog John A. T. Robinson stwierdza: „Rozbieżności w opowiadaniach paschalnych są dokładnie w rodzaju tych, jakich powinniśmy oczekiwać w autentycznych relacjach. Relacje zaplanowane byłyby o wiele lepiej skoordynowane, a niezgodności starannie zatarte”.

Kolejny znaczący biblista, Alfred Plummer, pisze: „Wbrew pozorom trudność w skoordynowaniu tych opowiadań wskazuje na ich wiarygodność”, a Joachim Jeremias, także słynny badacz Pisma św., dodaje: „Właśnie w rozmaitości osób, okoliczności, miejsc wyraża się naturalna pamięć o godzinach Paschy i tych, które nastąpiły po niej”.

W ewangelicznych opisach zmartwychwstania dominuje ogromna radość i pragnienie dzielenia się tą niesamowitą wiadomością, że Jezus zmartwychwstał i jest stale obecny we wspólnocie Kościoła, aby dawać nam swoją Boską miłość i życie wieczne. Uwierzyć w zmartwychwstanie Jezusa to znaczy nawiązać z Nim osobistą relację przyjaźni w codziennej modlitwie oraz w sakramentach pokuty i Eucharystii.

Pan Jezus nam uświadamia, że kto uwierzy w Jego zmartwychwstanie, ma życie wieczne: „Kto wierzy w Syna, ma życie wieczne; kto zaś nie wierzy Synowi, nie ujrzy życia, lecz grozi mu gniew Boży” (J 3,36).

Z kolei w Słowie pouczenia czytamy słowa Pana Jezusa skierowane do mistyczki Alicji Lenczewskiej: „Widzisz, dziecko Moje, Ja z siebie złożyłem Bogu Ofiarę, aby was ocalić. Każdy człowiek jest ocalony i może powrócić do Boga – do Pełni, z której został stworzony. Może, o ile nie odrzuci tego daru i nie wzgardzi nim i Bogiem – dawcą daru” (Słowo pouczenia, 459).

Każdy z nas może doświadczyć radosnego spotkania ze zmartwychwstałym Chrystusem w sakramentach pokuty i Eucharystii. Wyznając Jezusowi wszystkie swoje grzechy, żałując za nie i postanawiając poprawę, doświadczamy radości zmartwychwstania, przejścia ze śmierci do życia. Zmartwychwstały Jezus jest rzeczywiście obecny w Eucharystii i pragnie nam dawać swoją miłość oraz życie wieczne.

Apeluje do nas: „Jeżeli nie będziecie spożywali Ciała Syna Człowieczego i nie będziecie pili Krwi Jego, nie będziecie mieli życia w sobie. Kto spożywa moje Ciało i pije moją Krew, ma życie wieczne, a Ja go wskrzeszę w dniu ostatecznym” (J 6,53-54).

„Cała historia ludzkości i historia każdego człowieka tak jest prowadzona przeze Mnie, abyście otrzymali przygotowanie do zjednoczenia ze Mną w wieczności. Teraz możecie stykać się ze Mną w modlitwie, w medytacji nad Moim życiem, Słowem, znakami, jakie wam dałem i nieustannie daję. Znakiem najbardziej wymownym jest Moja obecność w Eucharystii. Jestem ukryty w Hostii i przez Jej spożycie następuje spotkanie duszy ze Mną żywym i prawdziwym, choć ukrytym dla umysłu i zmysłów ciała. Poznawać Mnie i dotykać można sercem kochającym i ufnym – sercem dziecka. Im większa wiara i miłość, tym zjednoczenie ze Mną mocniejsze i poznanie głębsze” (SP 430).