Pan Jezus przez mistyczkę Alicję Lenczewską (1934-2012) przekazuje nam słowa, które pomagają zrozumieć tajemnicę Bożej miłości objawionej przez narodzenie Chrystusa.
† Przyszedłem na ziemię, by przynieść ogień miłości Trójcy Świętej, by objąć tym ogniem wszystkie Moje dzieci. I umarłem dla siebie, i złożyłem Moje Ciało – Moje całe ziemskie życie – na ołtarzu ofiarnym, z którego ogień miłości rozlałem na cały świat. Jakże pragnę, aby płonął, aby światło miłości dotarło wszędzie, niosąc szczęście i zbawienie. Dzieci Moje, bądźcie, jak Ja, żywymi pochodniami miłości! (Świadectwo 948)
† Dziecko Moje, kontempluj w sercu swoim słowa Pisma: „Do końca nas umiłował” (J 13,1) podczas każdej modlitwy swojej, przybliżając serce swe do tego, o czym mówi ta modlitwa i co pokazuje jej treść. Szczególnie rozważając kolejne tajemnice różańca świętego i stacje drogi krzyżowej.
Pytaj Mnie i pragnij pojąć, co znaczą te słowa, ciągle: przy powszednich czynnościach dnia, przy problemach życiowych, podczas sytuacji, w jakich uczestniczysz, przy spotkaniach z ludźmi, podczas pracy i wykonywania różnych powinności. Niech ta myśl i to pytanie kierowane do Mnie stanie w centrum twego serca i umysłu i niech przenika całą twą istotę i wszystko wokół ciebie. Będziesz poznawać głębiny miłości Mojej. Będziesz coraz bardziej we Mnie i coraz bardziej Ja będę w tobie.
Będziesz Marią rodzącą Mnie dla świata i każdego człowieka: apostołką miłości Mojej (Słowo pouczenia, 338).
† Oddawaj Mi swoją duszę i swoje ciało, bo pragnieniem Moim jest zamieszkać w tobie w pełni. I uwierz w to naprawdę.
Moja miłość nie ma granic. Chcę ją wylewać i napełniać tych, którzy jej pragną. Chcę i pragnę wylać ją na każdego człowieka – na każde dziecko Moje. Po to przyszedłem do was na ten świat i po to poszedłem na krzyż, by wylać Moją Krew i Moją miłość. Pragnij jej i bierz. I napełniaj się, obmywaj w Mojej Krwi, i karm się Moją miłością. Niech cię przemienia i uświęca. Niech Ja będę w tobie twoim życiem i twoją prawością (Ś. 832).
† Miłość to Ja – Jezus Chrystus – Miłość, która stała się Człowiekiem i która powraca i przychodzi do ludzi w Duchu Świętym. Nie proś zatem, abym nauczył cię kochać. Proś i zabiegaj o to, abym był w tobie: abyś ty była Mną, a Ja tobą. […] Przylgnij do Mnie, pragnij Mnie i pozwól, abym pochłonął cię całkowicie. Nie zginie wtedy twoja tożsamość, lecz odnajdzie się w tej doskonałości, jaka została ci dana w akcie stwórczym i do jakiej jesteś powołana w życiu wiecznym (SP. 152).
† Proś o miłość, a dam i wypełnię cię nią. Proś tylko o miłość – wszystko w niej się mieści i z niej wypływa. Ja jestem Miłością i pragnę być w pełni twego serca. Odkryj swoje serce i powiedz, jaki jest jego stan. Co jest twym życiem, co trudem, co bólem, co radością? (Ś. 576)
† Wszystko, co w tobie dobre i twórcze, rodzi się ze Mnie: z obcowania ze Mną w modlitwie, z jedności ze Mną w życiu twoim. Nie z wiedzy o Mnie, nie z zasad moralnych i zakazów Dekalogu. Nie z twoich postanowień i uczestnictwa w obrzędach religijnych.
Wszystko powstaje z Miłości, bo tylko Miłość jest twórcza. Jednocz się z Bogiem – Miłością, aby rozkwitła dusza twoja wszystkimi barwami miłości. Nic nie zastąpi ci Mnie żywego i prawdziwego, który jestem w duszy twojej i rodzę dobro w twych myślach, słowach i czynach. O tyle rodzę, o ile jednoczysz się ze Mną i oddajesz Mi siebie (SP. 102).
– Co czynić, aby móc tak kochać?
† Spełniać Moją wolę i trwać przy Mnie. Spełniać wolę w najdrobniejszych rzeczach, trwać przy Mnie uparcie, także wobec przeciwności zewnętrznych, i pragnąć Mojej miłości. Wszystko to zawarte jest w cnotach: wierze, nadziei i miłości. Oddawaj z ufnością twe serce, a napełnię je czystą miłością. I bądź cierpliwa, i zawsze gotowa na przyjęcie swego Oblubieńca. Lubię przychodzić niespodziewanie. Czuwaj z nadzieją spotkania (Ś. 624).










