Ruch Czystych Serc jest wspólnotą osób pragnących przeżywać swoją młodość w czystości serca i dlatego zawierzających się całkowicie Chrystusowi. Ten krok – choć niełatwy – przynosi w ich życiu konkretne owoce. Poniżej zamieszczamy fragmenty kilku świadectw nadesłanych do naszej redakcji.
Jakub: Pragnę żyć w czystości, wymagać od siebie samego czegoś więcej. Chcę zadbać o najważniejsze sfery swego życia i oddać to w przyszłości tej jedynej, którą, wierzę, Bóg dla mnie przygotował. Smuci mnie coraz większa rozwiązłość i nałogi, z którymi spotykam się na co dzień. Jeśli mogę coś zmienić, chciałbym zacząć od siebie. Od dłuższego czasu szukam dla siebie miejsca – i oto znalazłem je dziś w RCS.
Anita: Nie popełniajcie błędu, który ja popełniłam, żyjąc na kocią łapę. Na własnej skórze przetestowałam, co to znaczy układać życie bez Pana Boga. Teraz wiem, że seks przedmałżeński nie wiedzie do szczęścia. On tylko powoduje problemy, które niejednokrotnie ciągną się przez wiele lat. Takie życie niczego nie ułatwia, a wszystko komplikuje. Pan Bóg jest wielki i dokonał wielkiego uzdrowienia w moim życiu. Dzisiaj szczęśliwie staram się żyć w czystości – radość czystego serca jest warta wszelkich wyrzeczeń.
N. i A.: Pomimo tego, że odrzuciliśmy myśl o współżyciu przedmałżeńskim, musimy bezustannie walczyć o swoją czystość, która jest zagrożona. Uświadomiliśmy sobie, że stosowane przez nas dotychczas „zastępcze wybiegi”, mimo że współżyciem nie są, to i tak znieczulają nasze sumienia i coraz bardziej przesuwają ustaloną granicę. Nie myślimy już wtedy o ofiarowaniu sobie czegoś, ale o przyjemności dla niej samej.
Aby podjąć radykalne kroki na drodze zdobywania prawdziwej czystości serca, postanowiliśmy odrzucić wszystkie zmysłowe gesty i nie doprowadzać do sytuacji, w których najczęściej im ulegamy. Chcemy zrezygnować ze wszelkich form uzależnienia w swoim życiu i podjąć modlitwę za wszystkich podążających tą drogą. Dlatego przystępujemy do Ruchu Czystych Serc.
Wiktor: Przez połowę dotychczasowego życia byłem uzależniony od pornografii i onanizmu. Od trzech lat walczę o czystość i o to, abym umiał żyć dla Jezusa, który ratuje mnie z sideł tego nałogu. Dlatego właśnie dziś chcę podjąć to zobowiązanie, aby czystość serca prowadziła mnie coraz bliżej Boga i pomogła mi w wykonaniu wszystkiego, do czego Bóg mnie przeznaczył.
Renata: Wstępuję do RCS, ponieważ sam Jezus mnie do tego zaprosił. Aby zacząć od nowa, od czystego serca. Pragnę, by Pan Jezus uzdrawiał moją pamięć, rozum, wolę, uczucia oraz wyobraźnię i duszę. Chcę, ażeby nauczył mnie ufać tam, gdzie w moim ciele i moich relacjach zaufanie oraz miłość zostały zniszczone przez zniewolenie grzechem. Zawierzam się Jezusowi, największej Miłości, ażeby uzdolnił mnie do pełnej czystości. Chcę żyć radością czystej miłości, uczyć się w szkole miłości Jezusa i otworzyć się na uzdrowienie przez Jego rany. Bo w Jego ranach jest moje zdrowie.