Znalazłeś swój krzyż

W Chorwacji jest piękny zwyczaj podczas udzielania sakramentu małżeństwa. Po złożeniu przysięgi małżeńskiej kapłan nie mówi nowożeńcom, że znaleźli idealną osobę, tylko wręcza im krucyfiks i mówi: „Znalazłeś swój krzyż. To jest krzyż, żeby go kochać i żeby go nieść; krzyż, którego nie można odrzucić, lecz kochać”.

Nie ma innej drogi do szczęścia i dojrzałej miłości w małżeństwie, jak droga krzyża. Pan Jezus mówi: „Kto nie nosi swego krzyża, a idzie za Mną, ten nie może być moim uczniem” (Łk 14,27).

Tym krzyżem, który małżonkowie mają nieść, są ich wszystkie małżeńskie obowiązki, a także ich wady i grzechy. Źródłem każdego cierpienia jest brak miłości, egoizm i grzech (por. Rdz 3,1-19).

Jeżeli popełniam grzech śmiertelny świadomie i dobrowolnie, to zadaję straszne cierpienie Jezusowi, oddaję się pod panowanie szatana i boleśnie ranię współmałżonka, dzieci oraz innych ludzi. Wobec grzesznych wyborów człowieka Pan Bóg jest bezbronny, ponieważ prawdziwie kocha i respektuje każdy wybór wolnej woli swojego stworzenia.

Wiadomo, że grzechy alkoholizmu, narkomanii, pornografii, zdrady małżeńskiej, hazardu i innych uzależnień zadają cierpienie nie tylko sprawcy grzechu, ale także jego współmałżonkowi, dzieciom i innym członkom rodziny. Cierpienie to jest nieuniknionym doświadczeniem konsekwencji grzechu.

Przypowieść o synu marnotrawnym (por. Łk 15,11-32) uświadamia nam, że Bóg, kierując się ojcowską miłością, pozwala swemu synowi skonsumować owoce jego grzechu. Czyni to tylko w tym celu, aby grzesznik się opamiętał i nawrócił.

Pan Jezus pragnie nam uświadomić przez tę przypowieść, że największą karą za grzechy są same konsekwencje grzechów. Bóg w swoim nieskończonym miłosierdziu pragnie zbawić każdego grzesznika i dlatego stał się prawdziwym człowiekiem oraz wziął na siebie grzechy i cierpienia wszystkich ludzi.

„On się obarczył naszym cierpieniem. On dźwigał nasze boleści. […] On był przebity za nasze grzechy, zdruzgotany za nasze winy” (Iz 53,4-5).

W straszliwej męce i śmierci na krzyżu Jezus Chrystus doświadczył konsekwencji grzechów wszystkich ludzi. Zmartwychwstając, przebaczył wszystkie grzechy, zwyciężył śmierć i sprawił, że kiedy człowiek odda Mu swoje cierpienie, to staje się ono drogą zbawienia, źródłem wielu łask, uczestniczeniem w cierpieniu Jezusa za zbawienie świata.

Święty Jan Paweł II napisał, że „w cierpieniu kryje się szczególna moc przybliżająca człowieka wewnętrznie do Chrystusa, jakaś szczególna łaska” (Salvifici doloris, 26).

Jeżeli dotyka cię cierpienie spowodowane alkoholizmem lub innym uzależnieniem twojego dziecka, męża lub żony, to codziennie ofiarowuj swoje cierpienie Jezusowi i módl się o nawrócenie osoby uzależnionej. Staraj się codziennie uczestniczyć w Eucharystii, adorować Jezusa obecnego w Najświętszym Sakramencie oraz odmawiać różaniec.

Cierpienie ma sens tylko w zjednoczeniu z Chrystusem. Pamiętaj, że to sam Jezus cierpi w każdym chorym i cierpiącym człowieku, w każdym z milionów istnień ludzkich żyjących w nędzy i poniżeniu, brutalnie wyzyskiwanych, umierających z głodu, w ofiarach tortur i terroryzmu, w ofiarach strasznej wojny, która trwa obecnie na Ukrainie. Wielkim bluźnierstwem jest oskarżanie Boga, że jest On nieczuły na ludzkie cierpienia.

Nie zapominaj, że kiedy cierpisz, to Jezus Chrystus jest pierwszym, który niesie ciężar twojego cierpienia, a jest ono tylko małą cząstką Jego cierpienia za zbawienie świata.

Nie buntuj się, lecz podziękuj Panu Bogu za to trudne doświadczenie. Oddaj swoje cierpienie Jezusowi. Jeżeli bowiem się zbuntujesz i nie ofiarujesz swojego cierpienia Chrystusowi, to ten bunt stanie się siłą niszczącą całe twoje życie.

Pan Jezus mówił do św. Faustyny: „Nie lękaj się cierpień, Ja jestem z tobą” (Dz. 151);

„Innej drogi nie ma do nieba prócz drogi krzyżowej. Ja sam przeszedłem ją pierwszy” (Dz. 1487);

„Teraz połóż głowę na piersiach Moich, na Sercu Moim i zaczerpnij z niego siły i mocy na wszystkie cierpienia, bo gdzie indziej nie znajdziesz ulgi, pomocy ani pociechy” (Dz. 36).

„Modlitwą i cierpieniem więcej zbawisz dusz aniżeli misjonarz przez same tylko nauki i kazania” (Dz. 1767).

Kiedy człowiek patrzy z wiarą na krzyż Chrystusa i jednoczy swoje cierpienie z Jego cierpieniem za zbawienie świata, odkrywa wtedy radosną prawdę, że cierpienie, którego doświadcza, staje się łaską, wielkim błogosławieństwem, drogą dojrzewania do miłości i nieba.

W Piśmie św. czytamy: „Skoro wspólnie z Nim cierpimy, to po to, by też wspólnie z Nim mieć udział w chwale” (Rz 8,17);

„Cieszcie się, im bardziej jesteście uczestnikami cierpień Chrystusowych, abyście się cieszyli i radowali przy objawieniu się Jego chwały” (1 P 4,13).

Ruch Czystych Serc Małżeństw

Kochani małżonkowie! Pamiętajcie o nieocenionym skarbie, który otrzymaliście w sakramencie małżeństwa, a którym jest sam Jezus Chrystus! Ukrzyżowany i zmartwychwstały Pan jest stale obecny i w sakramentach daje nam udział w swoim zwycięstwie nad wszelkim złem.

Zostaliście obdarowani trwałą obecnością Jezusa w Waszym sakramencie małżeństwa. Jednoczcie się z Nim, a wszystkie problemy, kłopoty i radości przedstawiajcie Mu w codziennej modlitwie. Tylko z Nim pokonacie wszystkie trudności!

Jeśli wspólnie będziecie się modlić na różańcu, regularnie się spowiadać i uczestniczyć w Eucharystii, to zbudujecie swoją przyszłość na niezniszczalnej skale, którą jest sam Bóg. Nie zapominajcie, że jedynym skutecznym lekarstwem na uzdrowienie relacji małżeńskich i rodzinnych jest miłość Jezusa.

Z każdym problemem przychodźcie do Chrystusa. Jeśli cierpliwie poddacie się Jego kuracji, On będzie rozwiązywał wszystkie problemy, leczył wszystkie rany serca, rozrywał wszelkie więzy zniewoleń.

Na czym polega ta kuracja i jakie trzeba zastosować środki? Codziennie: Msza św. i godzinna adoracja Najświętszego Sakramentu, różaniec i Koronka do miłosierdzia Bożego oraz medytacja tekstów Pisma św. Każdy, kto podda się tej kuracji Jezusa, na pewno zostanie uzdrowiony.

Kochani małżonkowie! Pan Jezus zaprasza Was do Ruchu Czystych Serc Małżeństw, gdyż pragnie Was uzdrawiać oraz odnawiać i pogłębiać Wasze relacje małżeńskie. Aby przystąpić do RCSM, najpierw trzeba wyznać wszystkie swoje grzechy w sakramencie pokuty, uczestniczyć we Mszy św., a po przyjęciu Jezusa w Komunii św. odmówić Modlitwę zawierzenia RCSM.

Wprowadzajcie w swoje małżeńskie życie wszystkie zobowiązania zawarte w Modlitwie zawierzenia RCSM. Tak uporządkujcie swe codzienne obowiązki, aby na pierwszym miejscu była modlitwa, a później praca i odpoczynek. Czuwajcie, aby telewizja i internet nie stały się bożkami w Waszym domu ani złodziejami czasu – kosztem modlitwy i odpoczynku.

Troszczcie się o dar czystego serca, bo kochać można tylko czystym sercem. Dlatego trwajcie zawsze w stanie łaski uświęcającej, a gdyby zdarzył się Wam ciężki upadek, to natychmiast przystępujcie do sakramentu pokuty.

Pan Jezus pragnie, abyście dzielili się z innymi na łamach „Trwajcie w miłości” skarbem swojej wiary, dlatego piszcie i przysyłajcie do redakcji świadectwa.

O tym wielkim wydarzeniu, jakim było Wasze przystąpienie do RCSM, możecie poinformować redakcję, przysyłając nam swój adres i datę swego przystąpienia do RCSM. Wpiszemy Was wtedy do Księgi czystych serc i prześlemy Wam specjalne błogosławieństwo.

„Łaska Pana Jezusa Chrystusa, miłość Boga i dar jedności w Duchu Świętym niech będą z wami wszystkimi!” (2 Kor 13,13).

Z Chrystusowym błogosławieństwem
ks. Mieczysław Piotrowski
z zespołem redakcyjnym

Modlitwa zawierzenia RCSM

Panie Jezu, dziękujemy Ci, że ukochałeś nas miłością bez granic, nie wahając się nawet oddać życie za nas. Dziękujemy Ci za to, że Twoja miłość chroni nas od zła, podnosi z największych upadków i leczy najboleśniejsze rany. Dziękujemy Ci za Twoją obecność w  sakramencie małżeństwa i za to, że u Ciebie zawsze możemy znaleźć lekarstwo na każde zło oraz siłę do pokonywania wszelkich trudności i kryzysów. Oddajemy Ci swoją pamięć, rozum, wolę, dusze i ciała wraz ze swoją płciowością.

Przyrzekamy codziennie spotykać się z Tobą na wspólnej modlitwie i w lekturze Pisma św., w częstym przyjmowaniu Komunii św. i adoracji Najświętszego Sakramentu. Postanawiamy regularnie przystępować do sakramentu pojednania, nie ulegać zniechęceniu i natychmiast podnosić się z każdego grzechu.

Postanawiamy nie kupować, nie czytać i nie oglądać czasopism, programów ani filmów o treściach pornograficznych. Przyrzekamy nie używać żadnych środków antykoncepcyjnych i rezygnujemy z samej postawy antykoncepcyjnej. Przyrzekamy być zawsze gotowymi na przyjęcie każdego dziecka które Ty, Panie, pragniesz powołać do istnienia. Pragniemy być dla niego dobrymi wychowawcami, aby własną postawą i  świadectwem ukazywać im drogę do Ciebie.

Panie Jezu, ucz nas systematycznej pracy nad sobą, umiejętności kontrolowania naszych pobudzeń seksualnych i emocji. Prosimy Cię o odwagę w codziennym przeciwstawianiu się złu, abyśmy unikali wszystkiego, co uzależnia i zniewala, a przede wszystkim narkotyków, alkoholu i nikotyny. Ucz nas tak postępować, aby w naszym życiu najważniejsza była miłość.

Maryjo, Matko nasza, prowadź nas drogami wiary do samego źródła miłości – do  Jezusa. Za Świętym Janem Pawłem II pragniemy całkowicie zawierzyć się Tobie: „Totus Tuus, Maryjo”! W Twoim Niepokalanym Sercu składamy całych siebie, wszystko, czym jesteśmy, każdy swój krok, każdą chwilę swojego życia. Amen!