Siostra Łucja dos Santos, która była świadkiem objawień maryjnych w Fatimie, przepowiadała, że kluczowa bitwa między Chrystusem a szatanem rozegra się o małżeństwo i rodzinę. Dziś to dramatyczne proroctwo spełnia się na naszych oczach.
Trudne czasy wymagają od małżonków większego poświęcenia w realizacji ich drogi powołania. Katolickie małżeństwa powinny mieć jednak świadomość, że mają bardzo ważną rolę do spełnienia w dzisiejszym świecie. Ich misją jest świadczenie o tym, iż małżeństwo jest święte – stanowi ono nierozerwalną komunię kobiety i mężczyzny – wspólnotę, w której jest obecny żywy i prawdziwy Bóg.
Wszechobecne propagowanie rozwiązłości seksualnej, wmawianie ludziom, że sami są bogami, promowanie stylu życia ukierunkowanego na nieustanne i niczym nieograniczone zaspokajanie swoich egoistycznych popędów i zachcianek, szukanie własnej wygody, a odrzucanie ducha ofiarności i służby drugiemu człowiekowi, pogoń za dobrami materialnymi, wreszcie pornografia i antykoncepcja – to główne zagrożenia dla małżeńskiego życia. Pamiętajmy, że Zły nie śpi. Na jakimś etapie życia przychodzi małżeństwom skonfrontować się z różnymi pokusami, ale także z trudnymi i bolesnymi doświadczeniami. Jest to czas bardzo ważnej próby. Niestety, coraz więcej małżeństw jej nie wytrzymuje – co gorsza – nie wytrzymuje jej już na samym starcie. Gdzie należałoby szukać przyczyny takiego stanu rzeczy? Wydaje się, iż często przyszli małżonkowie, jeszcze przed ślubem, nie porozumieli się w kwestii wzajemnych oczekiwań. W wielu przypadkach młodzi ludzie uwierzyli też w wykreowaną w filmach wizję małżeństwa jako sielankowej idylli, w której nie ma miejsca na trud, cierpienie i ofiarę z siebie.
Małżeństwo to cudowny Boży wynalazek; łączą się w nim w jedno dwie nieidealne istoty, których wzajemna miłość wykuwa się nie tylko w pięknych słowach i czułościach, ale i w codziennym wypełnianiu małżeńskich powinności oraz obowiązków domowych. Małżeństwo jest idealnym miejscem na naukę miłości – jest szkołą miłości. Niech więc szukający swej „drugiej połowy” młodzi nie poszukują ideału, ale osoby, z którą podzielaliby tę samą wspólnotę wartości oraz podobny światopogląd. Jakże ważne i ułatwiające przyszłe małżeńskie życie jest to, by oboje przyszli małżonkowie byli wierzący.
Jeszcze innym problemem są wyjazdy jednego z małżonków do pracy za granicą. Statystyki rozwodów z tego powodu są zatrważające. W wielu przypadkach taki wyjazd jest spowodowany bezrobociem lub biedą. Ksiądz Dominik Chmielewski przytacza też jednak takie wypowiedzi małżonków: „Gdybym wiedział, że z tego powodu rozpadnie się moje małżeństwo, to nigdy bym nie kupował większego domu. Musiałem wziąć kredyt. Żeby go szybciej spłacić, wyjechałem za granicę. Wróciłem. Mam większy dom, mam nowy samochód, ale już nie mam rodziny”…
Przesadne skupianie się na tym, co wizualne, na świecie wirtualnym, a także materializm i konsumpcjonizm zamykają człowiekowi oczy na piękno i wartości duchowe, na wnętrze drugiego człowieka. Zaburzają lub czasem wręcz blokują rozwój emocjonalny człowieka, powodując, iż jest on pozbawiony empatii i nie potrafi budować głębokich relacji z drugim człowiekiem. Nie umie zachwycić się pięknem i bliskością ukochanej osoby. Na tym zresztą polega pułapka uzależnienia od internetu, gier komputerowych oraz pornografii. Te atrakcyjne w swoim opakowaniu produkty wychowały już całe rzesze niezdolnych do małżeństwa osób. Tymczasem największą wartość ma ofiarowany drugiej osobie czas, bliskość, rozmowa. Błogosławiony prymas Wyszyński mówił: „Czas to miłość!”.
Małżeństwo to cudowny dar, ale i tajemnica – podobnie jak sakrament kapłaństwa czy Komunii św. Małżeństwo nie jest i nie może być nigdy postrzegane jako cel sam w sobie. Jest ono jedną ze ścieżek danych człowiekowi na drodze do zbawienia. Wspólnym celem małżonków powinno być ich wzajemne uświęcenie. Jeżeli więc któryś z małżonków doświadcza duchowych trudności, to współmałżonek ma obowiązek przejąć duchową formację rodziny. Niezwykle ważna w tym kontekście jest wspólna małżeńska modlitwa (również modlitwa małżonków za siebie nawzajem), wspólne czytanie przez nich Pisma św. oraz ich wspólne uczestnictwo we Mszy św.
Jan Gaspars
Ruch Czystych Serc Małżeństw
Małżonkowie mają obdarowywać się wzajemnie miłością, której jedynym źródłem jest Chrystus. Tylko wtedy będą oni mieli w swoim sercu miłość, kiedy będą w stanie łaski uświęcającej, gdy znajdą czas na codzienną modlitwę, kiedy będą regularnie przystępować do sakramentu pokuty oraz przyjmować Jezusa w Eucharystii. Pan Jezus razem ze swoją matką Maryją i ze św. Józefem pragnie uzdalniać małżonków do przeżywania czystej, bezinteresownej i wzajemnej miłości, dlatego chce leczyć ludzkie serca oraz uwalniać je od egoizmu i wszelkich innych grzechów. W tym celu Jezus zaprasza wszystkich małżonków do wspólnoty Ruchu Czystych Serc Małżeństw.
Kiedy i jak można przystąpić do tej wspólnoty? W każdej chwili! Najpierw trzeba pójść do spowiedzi św., a po przyjęciu Jezusa w Komunii św. oddać Mu siebie na wyłączną własność, odmawiając Modlitwę zawierzenia RCSM.
Prosimy o poinformowanie naszej redakcji o swoim przystąpieniu do RCSM, abyśmy mogli przesłać Wam specjalne błogosławieństwo i wpisać Was do Księgi czystych serc. Każdego dnia odmawiajcie Modlitwę zawierzenia RCSM; pamiętajcie o zobowiązaniach w niej zawartych oraz wcielajcie je w życie. A kiedy zaatakują Was pokusy, wtedy natychmiast zwracajcie się do Jezusa i Maryi z gorącą prośbą o pomoc. Pamiętajcie: „Wierny jest Bóg i nie dozwoli was kusić ponad to, co potraficie znieść, lecz dopuszczając pokusę, równocześnie wskaże sposób jej pokonania, abyście mogli przetrwać” (1 Kor 10,13).
Codziennie podejmujcie systematyczną pracę nad kształtowaniem swojego charakteru. Tak uporządkujcie plan swych codziennych zajęć, aby znalazł się w nim czas na modlitwę, pracę i odpoczynek. Najważniejszą czynnością dnia ma być modlitwa. Tylko ten ma miłość w sercu, kto się modli, przyjmuje i adoruje Jezusa w Eucharystii. Wierność zobowiązaniom zawartym w modlitwie RCSM będzie wypełnianiem woli Boga oraz zgodą na to, abyście mocą Chrystusa mogli przezwyciężać swój egoizm, złe nawyki i uczyli się kochać czystym sercem.
Pamiętajcie, że pismem formacyjnym RCSM jest „Trwajcie w miłości”. Regularnie czytajcie ten dwumiesięcznik i posługujcie się nim w ewangelizacji swojego środowiska. Na codzienny trud kroczenia drogą wiary i kształtowania swojego charakteru z serca Wam błogosławię.
ks. Mieczysław Piotrowski z zespołem redakcyjnym
Modlitwa zawierzenia Ruchu Czystych Serc Małżeństw
Panie Jezu, dziękujemy Ci, że ukochałeś nas miłością bez granic, nie wahając się nawet oddać za nas życie. Dziękujemy Ci za to, że Twoja miłość chroni nas od zła, podnosi z największych upadków i leczy najboleśniejsze rany. Dziękujemy Ci za Twoją obecność w sakramencie małżeństwa i za to, że u Ciebie zawsze możemy znaleźć lekarstwo na każde zło oraz siłę do pokonywania wszelkich trudności i kryzysów. Oddajemy Ci swoją pamięć, rozum, wolę, swoje dusze i ciała wraz ze swoją płciowością. Przyrzekamy codziennie spotykać się z Tobą na wspólnej modlitwie i w lekturze Pisma św., w częstym przyjmowaniu Komunii św. oraz w adoracji Najświętszego Sakramentu. Postanawiamy regularnie przystępować do sakramentu pojednania, nie ulegać zniechęceniu i natychmiast podnosić się z każdego grzechu.
Postanawiamy nie kupować, nie czytać i nie oglądać zdjęć, czasopism, filmów ani stron internetowych o treściach pornograficznych. Przyrzekamy nie używać żadnych środków antykoncepcyjnych i rezygnujemy z samej postawy antykoncepcyjnej. Przyrzekamy być zawsze gotowymi na przyjęcie każdego dziecka, które Ty, Panie, pragniesz powołać do życia. Pragniemy być dla swoich dzieci dobrymi wychowawcami, aby własną postawą i świadectwem ukazywać im drogę do Ciebie.
Panie Jezu, ucz nas systematycznej pracy nad sobą, umiejętności kontrolowania naszych pobudzeń seksualnych i emocji. Prosimy Cię o odwagę w codziennym przeciwstawianiu się złu, abyśmy unikali wszystkiego, co uzależnia i zniewala, a przede wszystkim narkotyków, alkoholu i nikotyny. Ucz nas tak postępować, aby w naszym życiu najważniejsza była miłość.
Maryjo, Matko nasza, prowadź nas drogami wiary do samego źródła miłości – do Jezusa. Za Świętym Janem Pawłem II pragniemy całkowicie zawierzyć się Tobie: „Totus Tuus, Maryjo”! W Twoim Niepokalanym Sercu składamy całych siebie, wszystko, czym jesteśmy, każdy swój krok, każdą chwilę swego życia.
Amen.







